poniedziałek, 28 listopada 2016

Ciągle dostajesz marne pozycje? Spróbuj głównych linii!

Do napisania tego wpisu skłonił mnie baner, który zobaczyłem na jednej stronie (dla zainteresowanych - LINK).

Krótką chwilę kontemplowałem nad tymi słowami i muszę przyznać, że w całości się z nimi zgadzam!

Na turniejach popularne jest przygotowywanie się do partii "na zaskoczenie". Idea jest świetna - "przeciwnik nie zna wariantu - gubi się - przegrywa". Na pierwszy rzut oka - plan jest dobry.

Ale nie bez powodu "boczniaki" nazywane są boczniakami!

Warianty oparte na pułapkach są dobre, jednak tylko do momentu kiedy przeciwnicy w nie wpadają! Co się dzieje kiedy oponent zagra dokładnie? Dostajemy marną pozycję!

Szczególnie widać problem grania "na pułapki" u dzieci. Są trenerzy, którzy uczą mało znanych (często wątpliwych!) wariantów. Podopieczni wygrywają, są zadowoleni, tak jak ich rodzice. Wszystko fajnie?

Nie do końca! Dziecko trenowane w ten sposób nie potrafi myśleć samodzielnie! Potrafi jedynie wygrywać nauczonymi na pamięć wariantami, a po pewnym czasie przeciwnicy dowiadują się jak radzić sobie z "boczniakami". Wtedy taki zawodnik zaczyna ciągle dostawać "marne pozycje". W tym punkcie nauka głównych wariantów, typowych planów gry jest już bardzo trudna!


Zmęczony dostawaniem złych pozycji? Spróbuj głównych wariantów!



piątek, 18 listopada 2016

Dlaczego warto uczyć się typów struktur, których zazwyczaj nie gramy?

Jestem pewien, że zdarzyło Ci się kiedyś poznawać plany gry w pozycjach z izolowanym pionkiem! A czy kiedykolwiek zabrałeś się do nauki "kamiennej ściany"?

Możesz odpowiedzieć, że nie, bo przecież nie grasz obrony holenderskiej, więc po co ci ta wiedza.

No właśnie i tutaj pojawia się pytanie, czy warto się uczyć struktur, których zwykle nie gramy?

Moja odpowiedź jest oczywista - tak! Dlaczego? Myślę, że najlepiej posłużyć się przykładem:




Jak widać nawet nie grając obrony holenderskiej można w swojej partii dostać typową "kamienną ścianę", znajomość tych planów gry z pewnością pomoże...

...a na pewno nie zaszkodzi!

czwartek, 17 listopada 2016

O tym, jak przekroczyłem barierę!

W czasie całej swojej kariery szachowej udawało mi się urywać połówki, albo nawet wygrywać, z zawodnikami dużo wyżej notowanymi ode mnie. Jednak nigdy nie zrobiłem nawet remisu z zawodnikiem 2400+

Na ostatnim turnieju to się zmieniło! W czwartej rundzie openu w Czechach zmierzyłem się z czeskim IM-em, reprezentantem Czech na Olimpiadzie w Baku -  Vojtechem Platem.

Muszę przyznać, że od pierwszego posunięcia nie czułem się pewnie, zaskoczył mnie grając 1.d4. Zdziwiłem się, ponieważ wiedziałem, że zdecydowaną większość partii rozpoczyna posunięciem 1.e4.

Po kilku posunięciach mnie olśniło! Przygotował się z mojej partii granej w wakacje na turnieju w Polanicy.



13...Sg:e5 było dosyć niedokładne, ponieważ pionek z e5 bardzo ogranicza pozycję czarnych, do końca partii byłem zmuszony do pasywnej obrony i w końcu popełniłem błąd, który p.Soćko szybko wykorzystała.

Nauczony doświadczeniem, w tej partii nie zbiłem na e5, a spokojnie odszedłem skoczkiem na f6. Plat miał dalej sporo inicjatywy, ale udało mi się wybronić od wszystkich gróźb i partia zakończyła się remisem!



Jest to dobry przykład pod tytułem "dlaczego należy analizować swoje partie". Gdybym nie przeanalizował partii z Polanicy to dużo ciężej byłoby mi się odnaleźć w tej pozycji!

Muszę przyznać, że przebicie pewnej bariery dało mi porządnego "kopa" do działania. Niedługo Cracovia, może uda mi się zdobyć kolejne skalpy :)

A jaki jest najwyższy ranking przeciwnika, z którym Tobie udało się zrobić punkt?

piątek, 23 września 2016

Szachowa nuda? Jest na to sposób!

Setki rozwiązywanych zadań, godziny spędzone nad debiutami, próby spamiętania wszystkich teoretycznych końcówek. Brzmi beznadziejnie? Być może. W rzeczywistości, jeżeli kochasz szachy to godziny spędzone na treningach nie będą czasem straconym, ani tym bardziej czasem nudy!

Czasem jednak przychodzi ten moment, kiedy grasz czterdziestą partię w ciągu dwóch miesięcy i masz ochotę na "coś innego".

Może jesteś na turnieju (i masz już dość "zwykłych szachów"), może prowadzisz zajęcia szachowe (a Twoi uczniowie się nudzą), a może po prostu chcesz bawić się bierkami?

Jeżeli tak, to ten artykuł jest dla Ciebie!

Trzy najciekawsze gry na bazie szachów


1."Kloc"

Wymagania:
-4 zawodników
-2 szachownice
-2 komplety bierek
-2 zegary szachowe

Jak wygląda rozgrywka?

Gra się drużynowo, przy czym w każdej drużynie jedna osoba gra białymi, a druga czarnymi. Obowiązują wszystkie zasady szachowe, z tym, że zbite bierki przekazujemy koledze z drużyny, a on może ustawiać je na swojej szachownicy (na swoim ruchu, maksymalnie 1 bierka/na ruch).

*Jeżeli postawisz pionka na ostatniej linii to przeciwnik go zdejmuje i jest jego posunięcie!

Wygrywa drużyna, która pierwsza da mata lub wygra na czas.

Brzmi prosto? Tak jest! Natomiast emocje są świetne, a zabawa trwa godzinami!

2."Podwalanka"

Wymagania:
-2 zawodników
-komplet bierki+szachownica

Jak wygląda rozgrywka?

Zaczynają białe i bicia są obowiązkowe! Wygrywa strona, która pierwsza pozbędzie się swoich bierek (w tym króla!).

Bardzo nieskomplikowane zasady, czy gra jest tak samo prosta? Sprawdźcie sami!

3. Raz-dwa-trzy

Wymagania:
-2 zawodników
-komplet bierki+szachownica

Jak wygląda rozgrywka?

Obowiązują zasady szachów, białe wykonują jedno posunięcie, potem czarne dwa, białe trzy, czarne cztery itd.

Szach kończy turę! Jeżeli masz do dyspozycji 4 posunięcia, ale w drugim dasz szacha to kolejka przechodzi na przeciwnika.

Zabawa bardzo przyjemna, od samego początku trzeba być uważnym, bo możliwości jest mnóstwo!



Pewnie większość szachistów zna wszystkie te gry. Mam jednak nadzieję, że ci co nie znają to poznają, a ci co znają przypomną je sobie i zaproszą kolegów do gry!

Na koniec o walorach treningowych. Czy można stosować te gry na zajęciach? Czy nie zaszkodzą one w rozwoju młodych szachistów?

Cóż, nie należy ich stosować zbyt często, ani zbyt wcześnie. Jednak te gry z pewnością są świetną odskocznią od "zwykłych szachów"!

Znasz inną ciekawą grę na bazie szachów? Jeżeli tak to podziel się nią w komentarzu!






czwartek, 15 września 2016

3 najgłupsze wymówki po przegranej

W każdym szachowym środowisku znajduje się grupa szachistów, którzy nie wygrywają wszystkich partii tylko dlatego, że: sala gry jest za mała, żyrandol wisi zbyt nisko (lub zbyt wysoko!), a stoliki do gry są ustawiona zdecydowanie krzywo!

Ten gatunek szachisty występuje mniej, lub bardziej licznie, w mniej lub bardziej zjadliwej odmianie.

Co charakteryzuje ten typ? Zdecydowanie umiejętność znalezienia wymówki na każdą przegraną!

Korzystając z długoletnich obserwacji postanowiłem stworzyć zestawienie trzech najgłupszych wymówek po przegranej partii!

środa, 7 września 2016

"Lepszy zły plan niż żaden"



Pewnie słyszałeś już to powiedzenie jakieś milion razy! Nic dziwnego, sam karmię nim swoich uczniów, a ja miałem to wpajane od początków mojej przygody z szachami.

Czy to powiedzenie ma rację bytu? Wydaje mi się, że jego jedyny sens jest taki, aby nauczyć młodych szachistów myślenia. Moja praktyka turniejowa pokazuje, że czasem lepiej jest stać w miejscu i NIC nie robić!

Wydaje się nie do pojęcia? A jednak! Podczas II ligi juniorów miałem okazję spojrzeć na partie moich zawodników "z boku". Co się okazało? Otóż wiele punktów straciliśmy jedynie przez to, że zawodnik koniecznie chciał "coś" zrobić. Kończyło się to najczęściej tym, że z pozycji "do ustania" robiła się pozycja "do poddania".

piątek, 2 września 2016

52 Międzynarodowy Festiwal Szachowy im. Akiby Rubinsteina

W tym roku wakacje zacząłem w maju i od tego czasu jeździłem praktycznie z turnieju na turniej. Ostatnim miejscem, które odwiedziłem była Polanica-Zdrój - miejscowość, która zapisuje się na szachowej mapie Polski od ponad pół wieku!

środa, 17 sierpnia 2016

Suwałki 2016, czyli jak przedawkowałem szachy

W tym roku skończyłem szkołę średnią dzięki czemu mogłem wybrać się na kurs instruktorski, aby potwierdzić swoje umiejętności certyfikatem.

Zdecydowałem się wybrać do Suwałk, ponieważ termin nie kolidował z żadnym turniejem, w którym chciałem wziąć udział.

Podczas kursu rozgrywany był też turniej. Grafik został tak ustalony, aby każdy kursant mógł wziąć udział w zawodach. Mam wrażenie, że przeceniłem swoje możliwości! Dwie partie dziennie, a potem 5 godzin zajęć, dla mnie to było zbyt dużo.

Niestety fizyczne zmęczenie miało odzwierciedlenie w wynikach. Przegrałem w trzeciej, a potem w czwartej partii i nie miałem już szans, aby walczyć o najwyższe lokaty. Udało mi się rozegrać kilka ciekawych partii, ale w decydujących momentach zabrakło mi świeżości i przegrywałem w bardzo głupi sposób.

Ostatecznie zakończyłem zawody na dwunastym miejscu, mając dziewiąty numer startowy. Szczegółowe wyniki - LINK.

wtorek, 2 sierpnia 2016

II liga juniorów, czyli moja pierwsza przygoda trenerska!



W tym roku pojechałem na Drużynowe Mistrzostwa Polski pierwszy raz nie jako zawodnik, ale jako trener.

Na miejsce rozgrywek został wybrany kolejny raz Iwonicz. Rodzi się tutaj mnóstwo kontrowersji, ponieważ rok temu było wiele głosów krytycznych na temat tego ośrodka. Pzszach postanowił jednak nie przejmować się opiniami opiekunów i znów zdecydował, aby młodzi szachiści zmagali się w skandalicznych warunkach.

Mój klub, po doświadczeniach z zeszłego roku postanowił poszukać zakwaterowania na własną rękę, co bardzo się opłaciło. Mieszkaliśmy w sąsiednim Iwoniczy-Zdroju, który jest piękną miejscowością wypoczynkową.

Największy problem był z salą gry, jeden z opiekunów wyliczył, że prawnie jest ona przewidziana na maksymalnie 45 osób, natomiast podczas każdej rundy na sali było co najmniej 190 osób (nie licząc kibiców!). Skutkowało to ogromnym zaduchem, a pot lał się strumieniami!

środa, 20 lipca 2016

Memoriał im. M. Najdorfa 2016

Kiedy tylko wróciłem z Rumunii musiałem zaraz pakować się na kolejny turniej - Festiwal im. M. Najdorfa. Do Warszawy nie mam daleko, ale od samego początku turnieju odczuwałem zmęczenie po poprzednim wyjeździe.

Turniej odbył się w Ośrodku Sportu i Rekreacji na ulicy Polnej, na początku miałem spore obawy, czy sala gimnastyczna będzie się nadawała do gry w szachy. Na szczęście pogoda była pochmurna i deszczowa, dlatego skwar nam nie doskwierał!

Szablon wykonała Shalis dla WioskaSzablonów przy pomocy AlexOloughlinFan, subtlepatterns.